Plener ślubny w Tatrach, ten tytuł mówi sam za siebie i nie trzeba pisać nic więcej. Za każdym razem jak jestem w górach, cieszę się otaczającą mnie ciszą oraz nieopisanym pięknem natury.
Plener ślubny w Tatrach, ten tytuł mówi sam za siebie i nie trzeba pisać nic więcej. Za każdym razem jak jestem w górach, cieszę się otaczającą mnie ciszą oraz nieopisanym pięknem natury.
Zdjęcia z wyjątkowego plenerowego ślubu boho Pauliny i Remiego, który fotografowałem w przepięknym ogrodzie Villa Park Julianna na początku sierpnia 2020.
Zaręczyny macie już za sobą i szukacie miejsca, gdzie urządzicie wasze przejęcie weselne?
Aby ułatwić Wam trochę całe poszukiwania wymarzonego miejsca na Wasze przyjęcie weselne, przygotowałem listę miejsc, gdzie możecie zorganizować swoje wymarzone wesele. Są to miejsca, w których Wasi goście i Wy będziecie czuć się wyjątkowo.
Mimo iż od ślubu i sesji poślubnej tej wspaniałej pary minął już prawie rok, to jakoś nie było okazji pokazać więcej zdjęć z dnia ślubu oraz naszej pięknej sesji poślubnej. Dziś pokażę Wam właśnie kilka zdjęć z sesji ślubnej w Tatrach.
Do sesji poślubnej wykorzystaliśmy trzy piękne lokalizacje. Pierwszego dnia o zachodzie słońca fotografowałem młodą parę nad malowniczym Jaworowym Potokiem oraz na Przełęczy nad Łapszanką skąd rozpościera się najpiękniejszy widok na Tatry Bielskie, drugiego dnia zaś o wschodzie słońca udaliśmy się na zdjęcia nad Szczyrbskim Jeziorem na Słowacji.
Spędziłem w Portugalii z parą młodą 5 dni i zrobiliśmy w tym czasie 3 niesamowite sesje zdjęciowe w różnych miejscach i stylizacjach. Zwiedzaliśmy Porto i okolice, jedliśmy pyszne lokalne dania oraz piliśmy niesamowite lokalne wina. Taka sesja ślubna za granicą to nie tylko zdjęcia to także niesamowita przygoda…
Ada i Mike już gościli na moim blogu, kiedy to umówiliśmy się na krótki spacer w centrum Warszawy, podczas którego zrobiliśmy sesję narzeczeńską. Dziś jak to przeważnie bywa po sesji narzeczeńskiej, przyszedł czas na ich wyjątkowy dzień ślubu. Uwielbiam ludzi pełnych energii, życia, miłości…
W czasie długich przygotowań do dnia ślubu przyszli małżonkowie muszą też zmierzyć się z przygotowaniem listy gości i wręczeniem zaproszeń do uczestniczenia z nimi w tym wyjątkowym dla nich dniu….
Ceremonie ślubne w plenerze od jakiegoś czasu są coraz bardziej popularne w Polsce. Przeważnie są to śluby cywilne gdzie ceremonię prowadzi urzędnik stanu cywilnego, ale ostatnio na popularności zyskują też śluby humanistyczne.
Krojenie tortu weselnego przez świeżo upieczonych małżonków to jeden z piękniejszych tradycyjnych symboli wesela. W swoim życiu widziałem wiele pokrojonych przez nowożeńców tortów. Większość takich sytuacji krojenia pierwszego kawałka tortu kończy się wspólnym karmieniem przez nowożeńców. To pewnie po to by goście wiedzieli, że gospodarze nie chcą ich otruć…
Ślub nie byłby taki sam bez kwiatów. Każda panna młoda chce, aby jej ślub był wyjątkowy i niezapomniany, a jej wybór kwiatów lub aranżacji powinien odzwierciedlać jej gust i osobowość. Kwiaty powinny stworzyć motyw, który sprawi, że dzień ślubu będzie wyjątkowy i nadać ostateczny akcent temu wyjątkowemu dniu.
Podczas mojej fotograficznej kariery zrobiłem już wiele plenerów ślubnych w odległych miejscach za granicą i w Polsce. Zawsze odczuwam tą samą ekscytację i radość z wyjazdu, cieszę się, że odkryję nowe miejsca, pokonam kilka kilometrów fotografując i zwiedzając oraz będę mógł z pasją stworzyć dla Was wyjątkową ślubną pamiątkę.
Dziś prezentuję zdjęcia ślubne z reportażu, który miałem okazję wykonać w dniu ślubu Kamili i Andrzeja. Trochę nietypowo dziś, bo cały reportaż postanowiłem pokazać jako czarno-białe zdjęcia ślubne.
W miniony piątek miałem zaszczyt oraz przyjemność gościć na ślubie i weselu Magdy i Maćka. Plenerowa ceremonia ślubna, jak i wesele odbyły się w Villi Vinci w Łomiankach pod Warszawą. Przepiękne miejsce z klimatem na wesele, w którym gościłem już wcześniej, znów mnie zauroczyło, a to przez wspaniały flamingowy akcent na weselu, który dodawał klimatu i uroku a za który odpowiedzialna była Panna Młoda.
Kilka dni temu 30 czerwca miałem okazję towarzyszyć Dorocie i Adrianowi w ich dniu ślubu. Zdjęcia ślubne tego dnia zacząłem robić na przygotowaniach pana młodego, po czym udałem się na końcówkę przygotowań u panny młodej. Po błogosławieństwie udałem się na ceremonię ślubną w pięknym, małym i klimatycznym kościółku w Komorowie koło Warszawy. Po mszy pełnej miłości i radości na twarzach młodej pary oraz życzeniach pod kościołem wszyscy udali się na przyjęcie weselne w Gościńcu Oycowizna w Lesznowoli gdzie zabawa trwała do białego rana.
W minioną niedzielę moje oczy i uszy cieszyła prawosławna ceremonia ślubna Eweliny i Pawła. Oczy, bo to ceremonie prawosławne mają przepiękną oprawę i rytuały a uszy, bo słuchanie chóru w cerkwi to nieziemskie doznanie.