Plener ślubny w Tatrach, ten tytuł mówi sam za siebie i nie trzeba pisać nic więcej. Za każdym razem jak jestem w górach, cieszę się otaczającą mnie ciszą oraz nieopisanym pięknem natury.
Plener ślubny w Tatrach, ten tytuł mówi sam za siebie i nie trzeba pisać nic więcej. Za każdym razem jak jestem w górach, cieszę się otaczającą mnie ciszą oraz nieopisanym pięknem natury.
Mimo iż od ślubu i sesji poślubnej tej wspaniałej pary minął już prawie rok, to jakoś nie było okazji pokazać więcej zdjęć z dnia ślubu oraz naszej pięknej sesji poślubnej. Dziś pokażę Wam właśnie kilka zdjęć z sesji ślubnej w Tatrach.
Do sesji poślubnej wykorzystaliśmy trzy piękne lokalizacje. Pierwszego dnia o zachodzie słońca fotografowałem młodą parę nad malowniczym Jaworowym Potokiem oraz na Przełęczy nad Łapszanką skąd rozpościera się najpiękniejszy widok na Tatry Bielskie, drugiego dnia zaś o wschodzie słońca udaliśmy się na zdjęcia nad Szczyrbskim Jeziorem na Słowacji.
Dzisiaj chciałem Wam przedstawić zdjęcia z pięknego Polsko Belgijskiego ślubu boho, który miałem przyjemność fotografować w grudniu. Zimowe ślubny, mimo chłodnej pogody na dworze mają w sobie dużo ciepła i miłości, która w chłodnym klimacie jest pięknie widoczna na zdjęciach. Mam nadzieję, że oglądając zdjęcia z tego zimowego ślubu boho, poczujecie ciepło w sercu oraz dostrzeżecie wielką miłość Anny i Andriesa bijącą ze zdjęć.
Spędziłem w Portugalii z parą młodą 5 dni i zrobiliśmy w tym czasie 3 niesamowite sesje zdjęciowe w różnych miejscach i stylizacjach. Zwiedzaliśmy Porto i okolice, jedliśmy pyszne lokalne dania oraz piliśmy niesamowite lokalne wina. Taka sesja ślubna za granicą to nie tylko zdjęcia to także niesamowita przygoda…
Ślub nie byłby taki sam bez kwiatów. Każda panna młoda chce, aby jej ślub był wyjątkowy i niezapomniany, a jej wybór kwiatów lub aranżacji powinien odzwierciedlać jej gust i osobowość. Kwiaty powinny stworzyć motyw, który sprawi, że dzień ślubu będzie wyjątkowy i nadać ostateczny akcent temu wyjątkowemu dniu.
Uwielbiam naturę, dźwięki przyrody i spokój otaczającej mnie przestrzeni. Dużą część swojego wolnego czasu spędzam biegając, spacerując lub jeżdżąc rowerem po Puszczy Kampinoskiej, to tu ładuję swoje wewnętrzne akumulatory. Często młodzi pytają się mnie jakie miejsce polecam na sesję ślubną. Odpowiedź dla mnie jest prosta…
Podczas mojej fotograficznej kariery zrobiłem już wiele plenerów ślubnych w odległych miejscach za granicą i w Polsce. Zawsze odczuwam tą samą ekscytację i radość z wyjazdu, cieszę się, że odkryję nowe miejsca, pokonam kilka kilometrów fotografując i zwiedzając oraz będę mógł z pasją stworzyć dla Was wyjątkową ślubną pamiątkę.
W miniony piątek miałem zaszczyt oraz przyjemność gościć na ślubie i weselu Magdy i Maćka. Plenerowa ceremonia ślubna, jak i wesele odbyły się w Villi Vinci w Łomiankach pod Warszawą. Przepiękne miejsce z klimatem na wesele, w którym gościłem już wcześniej, znów mnie zauroczyło, a to przez wspaniały flamingowy akcent na weselu, który dodawał klimatu i uroku a za który odpowiedzialna była Panna Młoda.
Kilka dni temu 30 czerwca miałem okazję towarzyszyć Dorocie i Adrianowi w ich dniu ślubu. Zdjęcia ślubne tego dnia zacząłem robić na przygotowaniach pana młodego, po czym udałem się na końcówkę przygotowań u panny młodej. Po błogosławieństwie udałem się na ceremonię ślubną w pięknym, małym i klimatycznym kościółku w Komorowie koło Warszawy. Po mszy pełnej miłości i radości na twarzach młodej pary oraz życzeniach pod kościołem wszyscy udali się na przyjęcie weselne w Gościńcu Oycowizna w Lesznowoli gdzie zabawa trwała do białego rana.
W minioną sobotę miałem wielką okazję fotografować ślub Dagmary i Michała w miejscowości, w której mieszkam, czyli w podwarszawskim Izabelinie. Dagmara i Michał powiedzieli sakramentalne tak podczas uroczystej ceremonii ślubnej, a pierwsze zdjęcia już w sobotę można było podziwiać na moim Instagramie i Facebooku. We wtorek korzystając z okienka pogodowego w ciągu dnia wykonaliśmy plener ślubny a już dziś w środę piękne zdjęcia ślubne młoda para i goście mogą podziwiać oraz przeżywać te piękne chwile raz jeszcze.
Dziś przedstawiam kilka zdjęć z mojego ostatniego reportażu ślubnego Asi i Tomka, który fotografowałem w minioną sobotę. Na zdjęcia ślubne nie musicie wcale czekać dwa czy trzy miesiące. U mnie dostaniecie dostęp do wszystkich zdjęć już tydzień po ślubie :)
Coraz częściej zdarza mi się, że podczas pierwszego tańca Pary Młodej puszczany jest tak zwany ciężki dym. Dym taki tworzy „chmurę” unoszącą się delikatnie nad podłogą, w której tańczy ParaM łoda, i czasami chowają się dzieciaki ;).
Jestem zaszczycony, gdy po raz kolejny mogę uczestniczyć wraz z aparatami wielokrotnie w życiu tej samej rodziny. Czuję się wtedy jak członek tej rodziny. Nie jestem już tylko jakimś obcym fotografem na ślubie czy chrzcie, ale jestem dla całej rodziny jak swój… po prostu Paweł, rodzinny fotograf.
Cztery piękne druhny, czterech przystojnych drużbów, śliczna panna młoda i elegancki pan młody… to nie mogło wyjść inaczej niż wyjątkowo pięknie na fotografiach. Zapraszam do obejrzenia zdjęć…
Kiedy pojawia się okazja zdejmujesz piękny fotoalbum z półki, aby spojrzeć na zdjęcia raz jeszcze, ponieważ jest rocznica ślubu i chcesz przypomnieć sobie te piękne wyjątkowe momenty waszego wyjątkowego dnia.